Szukasz pomysłu, gdzie zjeść obiad w Gdańsku, żeby dobrze nakarmić i oczy, i podniebienie? W tym przewodniku znajdziesz inspiracje na różne części miasta i różne budżety. Dzięki nim łatwiej zaplanujesz kolejny spacer po Gdańsku z pysznym przystankiem na talerzu.
Stare i Główne Miasto
Spacer wzdłuż Motławy, Długiego Targu i ulicy Mariackiej aż prosi się o przerwę na obiad. W sercu historycznego Gdańska działają eleganckie restauracje z widokiem na żuraw i nabrzeże, małe autorskie bistro z krótkim sezonowym menu oraz miejsca, które serwują dania w formie małych talerzyków. W wielu kartach pojawiają się inspiracje kuchnią śródziemnomorską, baskijską, włoską czy bliskowschodnią, a do jedzenia można dobrać kieliszek wina albo dopracowany koktajl.
Nie brakuje też lokali, gdzie króluje ser w najróżniejszej postaci, kuchnia „newstalgia” nawiązująca do domowych obiadów czy naturalne wina podawane do aromatycznych talerzy pełnych ziół i przypraw. Blisko nabrzeża czekają autorskie pizzerie w stylu neapolitańskim, fine dining na wysokich piętrach wieżowców oraz kameralne miejsca z krótką kartą owoców morza. W samym centrum możesz więc co dzień zjeść coś innego, nawet jeśli nocujesz kilka ulic od Długiego Targu.
W tej części miasta warto wypatrywać miejsc takich jak:
-
małe bistro w kamienicy nad Motławą, serwujące kuchnię włoską i kampański street food,
-
restauracja z widokiem na panoramę miasta, gdzie podaje się degustacyjne menu z food pairingiem,
-
lokal inspirowany Bliskim Wschodem przy deptaku, pełen talerzyków z warzywami, hummusem i ziołami,
-
ukryta w bramie knajpka z marokańskimi tażinami, długo duszonym mięsem i kiszonymi cytrynami.
Wrzeszcz i Garnizon
Wrzeszcz to dzielnica, w której łatwo zapomnieć o czasie. W okolicach ulicy Wajdeloty i dawnych koszar wojskowych powstało wiele nowoczesnych lokali, które łączą kuchnię świata z bardzo lokalnym produktem. W jednym miejscu zjesz ramen przygotowywany pod okiem japońskiego mistrza, kilka kroków dalej burgera z mięsa sezonowanego na sucho, a wieczorem kolację połączoną z dopasowanymi koktajlami. Część restauracji stawia na kuchnię autorską opartą na polskich warzywach, rybach i mięsie z małych gospodarstw.
Na terenie dawnego garnizonu znajdziesz miejsca, które działają jednocześnie jako bistro i sklep mięsny, oferując steki z ras premium, tatara ciętego nożem czy burgery z własnego rozbioru. Obok funkcjonuje restauracja nagradzana w czerwonym przewodniku kulinarnym, która stawia na lokalne składniki połączone z kreatywnymi technikami i pairingiem koktajlowym. Wiele lokali ma ogródki i wygodne tarasy, więc po obiedzie można zostać na dłuższą rozmowę przy winie lub kawie z dripa.
W tej części Wrzeszcza łatwo trafić na miejsca, które serwują między innymi:
-
ramen w stylu nowej szkoły, z gęstymi bulionami i autorskimi dodatkami,
-
mięsa premium z grilla, od burgerów po steki z różnych ras wołowiny,
-
degustacyjne menu oparte na produktach z Kaszub i okolic Zatoki, łączone z koktajlami lub winem.
Oliwa, Przymorze i Jelitkowo
Oliwa, z parkiem i katedrą, to świetna baza na spokojny dzień: najpierw spacer między zielenią i stawami, potem obiad w niewielkiej kantynie z kuchnią tajską. W takich miejscach karta bywa krótka, ale treściwa. Wok, curry, chrupiąca kaczka i sporo opcji wegańskich pozwalają dobrać coś dla każdej osoby przy stole. Proste wnętrza i szybka obsługa sprzyjają temu, by wpaść „po drodze”, także z dziećmi.
Na Przymorzu – między długim blokiem a kolorowymi muralami – działają małe pizzerie z neapolitańskimi plackami o fantazyjnych kształtach. Gdy dojdziesz nad morze, w Jelitkowie czekają restauracje inspirowane kuchnią brazylijską, gdzie na talerz trafiają tapioka, egzotyczne owoce i mięsa z grilla. W niektórych kartach pojawia się nawet serce palmy, rzadko spotykany składnik, który warto spróbować choć raz. Po obiedzie można od razu zejść na plażę i zakończyć dzień zachodem słońca nad Zatoką.
Gdzie zjeść tanio jak u mamy?
Nie każdy obiad musi być wyrafinowaną kolacją degustacyjną. W Gdańsku wciąż mocno trzymają się bary mleczne i stołówki, w których dostaniesz talerz zupy, solidną porcję ziemniaków, mięso w panierce lub gulasz oraz surówki jak z domu. W okolicach Długich Ogrodów, centrum i dużych węzłów komunikacyjnych łatwo trafić na lokale, gdzie zamówisz zestaw dnia i zjesz przy prostych stolikach obok studentów, pracowników biurowych i seniorek z sąsiedztwa.
Część barów przeszła metamorfozę – mają jasne wnętrza i kioski samoobsługowe, ale na talerzach lądują klasyki: pierogi ruskie, schabowy, racuchy z jabłkami, pulpety w sosie. Inne nadal przypominają dawne stołówki z tacami i numerkami. Wspólne jest jedno: porcje są duże, a obiady sycące, więc taki lokal dobrze wpisać w plan dnia, jeśli zwiedzasz miasto większą rodziną albo po prostu lubisz kuchnię domową.
Jak zaplanować kulinarny spacer?
Czy da się w jeden dzień zobaczyć najciekawsze miejsca nad Motławą i jednocześnie spokojnie zjeść obiad? To wyzwanie, ale dobre rozplanowanie trasy wiele ułatwia. Najpierw wybierz dzielnicę, na którą masz dziś ochotę – historyczne centrum, zieloną Oliwę, czy bardziej miejskie klimaty Wrzeszcza. Potem poszukaj w okolicy lokali, które serwują kuchnię, jaką lubisz najbardziej: pizzę, ramen, domowe obiady, kuchnię roślinną albo dania z ryb.
Dobrym sposobem jest ułożenie spaceru wokół jedzenia: rano śniadanie nad Motławą, w południe bar mleczny blisko muzeum, wieczorem kolacja w dzielnicy pełnej małych barów z autorską kuchnią. W wyszukiwarkę wpisz gdzie zjeść obiad w Gdańsku, przejrzyj lokalne blogi, mapy i opinie, a potem zaznacz punkty na mapie w telefonie.
Artykuł powstał przy współpracy z gdanskzbliska.pl.
Artykuł sponsorowany